Samodyscyplina czyli wewnętrzna motywacja

Weź sobie do serca to, że rolą samuraja jest wprowadzać w życie zasady Prawa Wojennego z całą świadomością, iż dzisiaj zwycięża siebie wczorajszego, jutro zwycięży słabszego, aby później odnieść zwycięstwo nad lepszym od siebie

Miyamoto Musashi

Motywacja do ćwiczeń
samodyscyplina
Motywacja do nauki

Dyscyplina nie działa. Tak twierdzi, coraz większe grono praktyków i teoretyków biznesu. Podobnego zdania, są specjaliści od rozwoju osobistego. Podobnie jak metoda kija i marchewki, kiedyś używana za podstawowe narzędzie do motywowania pracowników i kadry zarządzającej. Dyscyplina, z pewnością sprawdza się za to, w prostych strukturach hierarchicznych, gdzie wymagana jest sprawna realizacja, mało skomplikowanych zadań. Z pewnością, wymaga jej sprawne czy bezpieczne przechodzenie z krnąbrnym, 4 letnim dzieckiem, przez ruchliwą ulicę z samochodami. Podobnie działały też pierwsze masowe armie z poboru, jak słynna pruska piechota, która reagowała na rozkazy, jak dobrze naoliwiony mechanizm. Kiedy jednak zadania i nasze wzajemne relacje, stają się bardziej skomplikowane, narzucona z góry dyscyplina, traci swoją efektywność. Zaczynacie już widzieć, co odróżnia komandosa Navy Seals, od nieszczęsnego niemieckiego żołnierza, maszerującego z bagnetem na sztorc, pod hipnotyzujący rytm bębna?  Kluczem do odpowiedzi jest też podpowiedź, że do pruskiej armii branka odbywała się siłą, pod przymusem. Selekcja i rekrutacja do Navy Seals, czy innego współczesnego oddziału wojskowych sił specjalnych, wymaga ogromnych chęci i zaangażowania, od każdego nawet marzącego, by stać się ich członkiem. Tak więc, o ile dyscyplina, to porządek narzucony i w różnym zakresie wymuszony z zewnątrz, tak samodyscyplina działa zupełnie inaczej.

Twój cel to?

Może napotkaliście kiedyś poruszającą historię austriackiego psychiatry o nazwisku Victor Frankl. Z uwagi na swoje żydowskie korzenie, ten członek całkowicie zasymilowanej i świeckiej rodziny inteligenckiej, trafił do nazistowskiego obozu koncentracyjnego. W ten zbrodniczy mechanizm wpadła także, jego poślubiona 9 miesięcy żona, brat oraz ojciec. Wszyscy jego bliscy, zostali zamordowani w tych nieludzkich warunkach. On sam przeżył ponad 3 letnią gehennę, w najgorszych niemieckich obozach śmierci, wliczając Auschwitz i Dachau. Jak sam pisał po latach, w szeregu książek, z których najsławniejsza to Człowiek w poszukiwaniu sensu, przeżył wyłącznie dlatego, że przed sobą ogromnie ważny dla siebie cel. Victor Frankl, chciał dokończyć i wydać książkę, w której zawarta była jego nowoczesne metoda psychoterapii, o nazwie Logoterapia. To właśnie życiowy cel, jest zarówno sensem tej terapii, jak i esencją wspaniałej książki Człowiek w poszukiwaniu sensu. Dzięki posiadaniu tego celu, Frankl nie tylko przeżył wojnę, ale doprowadził do wydania swojej książki i wielu kolejnych. W 1947 poślubił swoją drugą żonę, a jego córka przedłużyła rodzinną tradycję jako ceniony psycholog dziecięcy. Jego śmierć w 1997 dowiodła, że dzięki posiadaniu celu, można przeżyć dodatkowe kilkadziesiąt lat i zbudować cenne i piękne życie. Jeżeli masz cel, pojawia się motywacja do jego realizacji. Jeżeli Twój cel jest naprawdę ważny i naprawdę zamierzasz go realizować, krok po kroku zaczyna pojawiać się w Tobie wspaniały nawyk, jakim jest samodyscyplina. Zatem jeszcze raz: Twój cel to?

Samodyscyplina i motywacja do nauki

Prawdziwa nauka, to niekoniecznie to coś, do czego zmuszają nas w szkole, niezależnie od jej szczebla. Ten proces, można raczej określić, wymuszonym zapamiętywanie wiedzy, wygenerowanej przez poprzednie pokolenia. Obecnie widzimy, że w dobie Wikipedii i powszechnie dostępnej, praktycznie każdej informacji online, ta metoda edukacji musi przejść gruntowną rewizję. Nauka, to umiejętność czerpania z tych źródeł i wiedza jak wyciągać wnioski. Inteligencja, to przecież zdolność kreatywnego budowania rozwiązań. Ale przecież, nauczyciel czy profesor ma gdzieś, co ja myślę o systemie edukacji, może ktoś słusznie zauważyć. I dodać, że wymaga się od niego wykucia informacji, na przykład, kiedy miała bitwa pod Sekigaharą i że wystąpili w niej żołnierze wodzów o tak skomplikowanych nazwiskach, jak Hideyoshi Hoyotomi i Tokugawa Ieyasu. Faktycznie, takie rzeczy trzeba wykuć na blachę. Ale także wtedy, miejmy na uwadze, cel, który zapewne mamy na myśli, wyobrażając sobie końcowy rezultat naszej edukacji. I wszystko jedno czy nasza motywacja do nauki, to przyszła kariera adwokata, czy może wymarzone szybkie auto Audi RS6. Ważne, by skłaniało nas to do pracy i regularnego powtarzania działań, zmierzających w kierunku wybranego celu. Jeżeli słowo samodyscyplina ma jakiś logiczny synonim, to będzie nim właśnie regularność.

Pisane z własnego doświadczenia

Jak zmotywować się do treningu?

Pomogą nam siła nawyku i wypracowana przez wzrastający szacunek do siebie, samodyscyplina. Przeszkadzać mogą wyidealizowane w Photoshop, zdjęcia 20 letnich modeli fitness czy profesjonalnych sportowców

Motywacja do ćwiczeń

Motywacja do ćwiczeń

Jak można zobaczyć na zamieszczonym tutaj zdjęciu, udało mi się doprowadzić swoje ciało, do dość dobrej formy. Analizator składu ciała, regularnie pokazuje jednocyfrowy poziom tłuszczu w moim organizmie. Lubię o sobie myśleć, że przeszedłbym casting na statystę w 300, film, który jak pewnie pamiętacie pomieścił rekordową ilość wyeksponowanych sześciopaków. Zdarzało mi się jednak, ważyć prawie 20kg więcej niż obecnie. Nie była to też bynajmniej, czysta tkanka mięśniowa, wręcz przeciwnie. Czy motywacja do ćwiczeń, czy trzymania diety, może przyjść z zewnątrz? Czy słowa weź się za siebie, czy zrób coś ze sobą – usłyszane od żony, czy kogoś innego – naprawdę pomogą nam się zmotywować? Ze swojego doświadczenia, jako facet powiem, czego lepiej unikać: niemożliwych wzorców i celów by wyglądać jak poprawiony w Photoshop 20 letni model z Australii. Znacie pojęcie dysmorfofobia? Pewnie nawet ten model fitness, nie jest do końca zadowolony ze swojego ciała. Duże marzenie – będę wyglądać dobrze, poczuje się lepiej – tak. Będę miał brzuch jak Scott Adkins, i to najdalej za miesiąc – to na pewno nie pomoże. Guru w temacie samodyscyplina, Brian Tracy napisał znakomitą książkę, od czego należy zaczynać. Zjedz tą żabę, bo o niej mowa można odnieść zarówno do wykonywania trudnych i niechcianych zadań w pracy, jak i do ćwiczeń i trzymania diety. Zamiast planów, że schudnę 10kg i ćwiczenia codziennie po półtorej godziny, zaplanuj trzy wizyty na siłowni w tygodniu. Ale zrób to za każdym razem i powtarzaj przez przynajmniej 3 miesiące. W międzyczasie odstaw to piwo wieczorem, a zamiast telewizora weź żonę, psa czy chociażby smartfon na spacer. Jeżeli po tym okresie, nie zauważysz widocznych rezultatów, znaczy, że słowo samodyscyplina należy rozciągnąć, także na pięknie brzmiące słowa, takie jak pizza i fast food. Rozważ może także, jakieś mądre suplementy i zwiększ spożycie dobrej jakości białka.

Siła nawyku

Pamiętacie, jak uczyliście się prowadzić samochód? Dla każdego, może poza naturalnymi talentami rajdowymi, był to na początku koszmar jednoczesnej koordynacji wielu skomplikowanych ruchów i działań. A do tego jeszcze inni uczestnicy ruchu drogowego. I ten okropny instruktor, który ciągle drze się „nie tak szybko”, bo pewnie umiera ze strachu o swoją skórę. Czy po przejechaniu kilkuset tysięcy kilometrów, zwracacie jeszcze uwagę, w jaki sposób zmieniacie biegi? Nogi same odnajdują sprzęgło, a nasz umysł może być zajęty podczas jazdy, rozwiązywaniem szeregu problemów z życia zawodowego i prywatnego. Charles Duhigg, napisał książkę Siła nawyku, którą serdecznie polecam. Wspomniany wcześniej Brian Tracy, twierdzi z siłą dziesiątek lat doświadczenia, że działanie powtórzone świadomie przez 21 dni, staje się właśnie takim dobrym nawykiem. Samodyscyplina może także stanowić określony nawyk. Victor Frankl miał swój cel, a my realizując swoje małe nawet osiągnięcia, wypracowujemy szacunek dla siebie. W ten sposób powstaje pozytywne sprzężenie zwrotne. Będzie ono niestety działać, tylko jako negatywne, jeżeli kulinarny Cheat Day, zmienimy w miesiąc, a „kontuzja” pozwoli nam zapomnieć o siłowni na kwartał. Jeżeli jeszcze na tapecie naszego monitora znajduje się supermodelka lub kulturysta na szczycie formy Mister Olympia, to stąd tylko krok od zajadania czy zapijania naszego nieszczęścia. W tej sytuacji, potencjalna motywacja do ćwiczeń, staje się czymś zupełnie odwrotnym. Zgodnie ze starą zasadą Garbage in, Garbage out, to co w siebie włożymy, wydamy na zewnątrz. Dotyczy to także kontentu medialnego, którym karmimy swój mózg i emocje.

Samodyscyplina jak Musashi

Japoński samuraj, szczególnie taka sława jak Miyamoto Musashi, to także obecnie świetny wzór osobowy. Mistrzostwo w posługiwaniu się mieczem oraz innymi broniami, to tylko jeden z aspektów jego rozwoju osobistego. Motywacja do nauki i ćwiczeń, mogła brać się zarówno z dumy, jak i z szacunku dla siebie i swoich przodków. Coś jesteśmy przecież winni, pokoleniom, które pracowały i wałczyły, żebyśmy mogli żyć na najwyższym poziomie luksusu, w historii naszego gatunku. Samodyscyplina, to klucz do efektywnej medytacji Zazen, ale także do osiągania prostszych i bardzo wymiernych celów w biznesie, czy w życiu osobistym. Warto wstając rano, czy też wieczorem, popatrzeć swojemu lustrzanemu odbiciu w oczy i zadać to niewygodne pytanie: Twój cel to? Piękny cel, to na przykład, nie powtarzać błędów poprzednich pokoleń. Albo, jak to mówi piękne rosyjskie przysłowie, nie wchodzić ciągle, na te same grabie. Przecież najdrożej, ale i najbardziej efektywnie można uczyć się właśnie na własnych błędach. Jeżeli zawiodła nas motywacja do ćwiczeń i zdarzyło nam się zaniedbać, przede wszystkim przestańmy kopać ten dołek głębiej. Łatwiej jest schudnąć 3kg niż 30kg. Podejmujemy działania jak najszybciej. Pozwólmy, by pomogła nam siła nawyku i pozytywne sprzężenie zwrotne. I naprawdę, nie warto porównywać się z australijskim modelem czy fotomodelką, poprawianymi przez mistrzów Photoshop. Porównywać, należy się ze samym sobą wczoraj. Za cel, i motywację, stawiać sobie proponuję zawsze i wyłącznie swoje własne, wyobrażenie lepszego (nie idealnego) siebie w przyszłości.

Samodyscyplina, czyli motywacja do nauki i treningu

Jak zmotywować się do nauki, ćwiczeń czy treningu? Na początek ustal jedno: Twój cel to? Resztę załatwi samodyscyplina

2021-08-11 7 min read